sobota, 10 grudnia 2022

Pewnego dnia na trasie donikąd.

 Czasami myślę, że to był po prostu sen - piękne, niesamowite nocne marzenie o ogromnej dawce ciepła, miłości, godzinach rozmów przerywanych od czasu do czasu małymi nieporozumieniami. Rzeczywistość jest taka... inna. Szary deszcz, szary zmierzch, szary chłód, szara samotność i tęsknota.

Przepisuję zaległy wiersz, żeby nie zaginął w odmętach rzeczywistości - zupełnie tak, jak Ty. Doczytuje się w nieczytelnych szlaczkach, bazgrołach tak, jakbym szukał kompletnie nowej filozofii do każdego ze słów. 

środa, 23 listopada 2022

Przegląd niusów (telewizja)

 W Maroku jak co roku - szaro, buro i ponuro.

poniedziałek, 24 października 2022

Nic dwa razy.

 Nie potrafię już płakać. Może piję za mało wody, nie wiem.

niedziela, 9 października 2022

Jesteś

 ostatnim tańcem w moim życiu. Po Tobie muzyka ucichnie. 

niedziela, 18 września 2022

22509

 16056 dni

16055 nocy

milion łez

2 miliony uśmiechów

kilkoro przyjaciół

Jeden Ty :)


Życie!

czwartek, 15 września 2022

I wanna hold you and not fight

 Czasami deszcz przynosi ulgę i z każdą kroplą zmywa obawy, niepokój, zazdrość i inne paskudztwa. Potem nastaje już tylko cisza i pewność, że po prostu kochasz :)

wtorek, 13 września 2022

These are the days of our lives

Czuję, że jestem jedynie widzem, który może  śmiać się lub płakać, ale nic więcej. Uciekasz, a ja nawet nie próbuję Cię łapać, Skorpionie.