...
pozostał kamień
mięta która jeszcze zmarznie, albo już zmarzła
pustka, żal, ludzka typowa zazdrość, poczucie zdrady
nie wiem w którą stronę pójść
...
pozostał kamień
mięta która jeszcze zmarznie, albo już zmarzła
pustka, żal, ludzka typowa zazdrość, poczucie zdrady
nie wiem w którą stronę pójść
powoli, powolutku... p o w o l u t k u ...
Mrok zapada coraz wcześniej, listopad.
Popadł w nostalgię. Im więcej wiedział, tym mniej rozumiał. Im mniej rozumiał, tym bardziej oddalał się. Znał już tylko sześć liter, z których b zawsze była pierwszą.
Życie jest jak podróż pociągiem, z mnóstwem mijanych miejsc za oknem. Zmieniają się jedynie współpasażerowie.
Kiedyś ponownie się obudzi, szanta popłynie z dymem ogniska, a śmiech i gwar rozmów poniesie tafla jeziora.
Znowu będziesz, obiecuję.
Starzejący się pies i Ty. Śmiech przez zamknięte drzwi :)
Ogórki, mnóstwo ogórków... i dwie czarne rzepy.