niedziela, 19 stycznia 2020

Jukace

Sobotę spędziłem na obchodach  Żywieckich Godów w Milówce. Barwny korowód przebierańców - śmierć wymachująca kosą, diabły szturchające swoimi widłami bliżej stojących gapiów i żydzi... tak, żydzi - z nieodłącznymi atrybutami - walizką pełną pieniędzy, cyrklem do mierzenia powierzchni gruntu, żelastwem w postaci garnków, przyborów kuchennych itp. Dziady żywieckie - kiedyś stały zwyczaj związany z obchodami Nowego Roku polegający na wspólnym kolędowaniu. Dziś, niestety ta żywa kiedyś tradycja umiera śmiercią naturalną. Może to i lepiej... UE jeszcze milczy, ale kto wie - może za rok okaże się, że kukła żyda to przejaw odradzającego się "neo..." ? Zawsze można stworzyć odpowiednią komisję, co za problem.

czwartek, 9 stycznia 2020

Kukurydza

"Zastanawiam się jaki fenomen tkwi w tej piosence. Dlaczego puszczacie "Kukurydzę" tak często ?" Fenomen czasami tkwi w prostocie, Droga Pani :) ... i w trzech słowach na krzyż.

Journey

Pustynia, piasek, cisza przerywana szumem wiatru. Kompletna pustka. Krok po kroku, kropla za kroplą. Podróż w głąb siebie.

sobota, 4 stycznia 2020

Nikt

Nikt nie zasługuje, żeby zostać tak potraktowanym. Dlatego przepraszam. Mimo, że tego nie odczytasz. Czasami strach kontroluje wszystko.

niedziela, 24 listopada 2019

Smaki listopada.

Krem z kukurydzy, szarlotka na ciepło z malinami, kaczka po żydowska, rogal świętomarciński, pyszna Jackowa, faszerowana pęczakiem gęś. Listopad się kończy... :)

sobota, 26 października 2019

Październik

drożdżówka z czekoladą, mała gumowa piłka, zabawa w szukanie żółto-brązowo-czerwonych liści, patyki - krótsze i dłuższe, dziesiątki minut, setki sekund i jeszcze całe ich mnóstwo przed nami, Kubusiu :)

niedziela, 13 października 2019

13 października

Są różne aspekty zmęczenia. Niekoniecznie wysiłek fizyczny bądź mentalny, czasami wystarczy słowo, emocja. Przysłowiowa kropla, która przeleje czarę. Jestem zmęczony.

"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"

Tove Janson, "Pamiętniki Tatusia Muminka"