niedziela, 22 stycznia 2017

piątek, 6 stycznia 2017

Czwartkowo zimowo :)

Było bajecznie... Lilka na sankach, ja w roli rumaka - a z góry padający na nas śnieg :) Przejechaliśmy "pół Polski" w drodze z przedszkola do domu i zmarznięci dotarliśmy na parujące pierogi w wykonaniu Tatusia Muminka ;)

Bez związku ;)

Sześciu króli... nie licząc Belzebuba 😁 . A gdyby coś, zawsze można wylecieć na Maderę 😉😂

sobota, 31 grudnia 2016

Raaany Julek, przespałem ponad pół roku... chyba pora wrócić ;)

Tymczasem stary 2016 rok powolutku odchodzi, tradycyjnie jak to u mnie - w ciszy i półmroku. Niekoniecznie spieszy mi się do Nowego... nigdy jednak nie potrafiłem zatrzymywać czasu... wstyd jak diabli :)

niedziela, 3 kwietnia 2016

:)

Dopadła mnie tęsknota za ciepłym popołudniem na trawiastym stoku parku na Zagórzu, z książką w ręku....  sentymenty, nostalgia :). Bezpiecznie w objęciach zachodzącego słońca.

środa, 9 marca 2016

Gdzieś tam...

Trzeci tydzień ciągłego kluczenia pomiędzy punktami - jak w cholernie kiepskiej nawigacji... za kilka dni okaże się, czy obrany kurs (kolejny i mam nadzieję - ostatni) jednak się sprawdził ;).

Tęsknię za wiosną, ciepłym dotykiem słońca na twarzy, soczystą zielenią.