czwartek, 24 grudnia 2015

Wigilia 2015'

Po raz trzydziesty siódmy... i nigdy nie straciła Swojej tajemnicy :). Po raz trzydziesty siódmy zmrok będzie zapadać zupełnie inaczej niż na co dzień, a w ogrodzie jakiś małoletni kociak wystawia mordkę do gasnącego słońca... Że niby bez związku ? :) Jasne, że bez - to jednak tylko potwierdza, że dzisiejszego dnia po raz trzydziesty siódmy wszystko jest magiczne... czekamy na Niego w ciszy i nadziei.

wtorek, 15 grudnia 2015

Pani bujająca w chmurach ;)

Próbując rozpaczliwie wydostać się z centrum Łodzi, "zahaczyłem" o Galerię Manufaktura w celu spożycia spóźnionego obiadu. Miałem nadzieję znaleźć kapelusz pod którym podają włoskie placki, ostatecznie skończyłem w "jadło ...coś tam". Stoję więc sobie , trzeci w kolejce i kiedy nadchodzi moje pięć minut mówię - jak to ja, baaardzo nienarzucającym się, niegłośnym, acz słyszalnym głosem, że mam ochotę na "zestaw dnia z kotletem drobiowym, z kaszą zamiast ziemniaków" - pani, baaaardzo młoda, kiwnięciem głowy i lekkim uśmiechem (chyba ;) ) potwierdza przyjęcie zamówienia.. po czym pyta - "to miał być schabowy ?". Poprawiam, że "nie, nie schabowy - ale drobiowy z kaszą zamiast ziemniaków..." ... i już za chwilę dostaje na owalnym talerzu ogromną porcję, owszem drobiowego ale z ziemniakami... a pani, nadal usmiechnięta z wzrokiem maślanym, utkwionym gdzieś w  nieokreślonej przestrzeni buja w obłokach ...

 Kolorowych snów, szanowna  pani :)

niedziela, 13 grudnia 2015

A propos jesieni.

(...)



Kiedy wrócisz
Świat będzie taki sam
Znów będzie słychać skrzek mew
Na długim spacerze
Gdy nastanie jesień

Mój przyjacielu....

2006'

wtorek, 24 listopada 2015

wtorek, 20 października 2015

Stabilizacja :)

Od dzisiaj - jakiś proszek w szklance mleka na 10 minut przed głównym posiłkiem. To ostatni etap po zrzuceniu 20 kilogramów ;). Stabilizacja i... stopniowy powrót do "normalnych" posiłków. Tyle, że ja aż tak bardzo nie tęsknię... kiedyś zajadałem stres, strach, jadłem dla samej przyjemności nie odczuwając głodu. Wszystko się zmieniło, nawet piwo przestało mnie kusić :D

 Weight Loss by vpemos

wtorek, 13 października 2015

Szczerośc, a co...

... A propos uzależnienia od kawy - to podobno dość niezdrowa używka ;). Hmmm...

niedziela, 4 października 2015

Dzień przed, dzień po...

Minęło... totalnie bezgłośnie, niezauważalnie. No i dobrze. Przede wszystkim skromność ;)

Świat bywa tak mały lub kierują nami "siły wyższe" - Częstochowa, piątek, powrót z Jasnej Góry kompletnie "inną stroną" i wpadam na dobrą znajomą . Duże miasto, tysiące ludzi i zupełna zbieżność czasu oraz miejsca... :)

Za to w Siewierzu poruszające wyobraźnię ruiny zamku biskupów krakowskich, nagła ochota na gęsie żołądku po siewierski i całkiem miły spacer po urokliwym rynku :) (no, może ryneczku...)