wtorek, 13 października 2015
niedziela, 4 października 2015
Dzień przed, dzień po...
Minęło... totalnie bezgłośnie, niezauważalnie. No i dobrze. Przede wszystkim skromność ;)
Świat bywa tak mały lub kierują nami "siły wyższe" - Częstochowa, piątek, powrót z Jasnej Góry kompletnie "inną stroną" i wpadam na dobrą znajomą . Duże miasto, tysiące ludzi i zupełna zbieżność czasu oraz miejsca... :)
Za to w Siewierzu poruszające wyobraźnię ruiny zamku biskupów krakowskich, nagła ochota na gęsie żołądku po siewierski i całkiem miły spacer po urokliwym rynku :) (no, może ryneczku...)
Świat bywa tak mały lub kierują nami "siły wyższe" - Częstochowa, piątek, powrót z Jasnej Góry kompletnie "inną stroną" i wpadam na dobrą znajomą . Duże miasto, tysiące ludzi i zupełna zbieżność czasu oraz miejsca... :)
Za to w Siewierzu poruszające wyobraźnię ruiny zamku biskupów krakowskich, nagła ochota na gęsie żołądku po siewierski i całkiem miły spacer po urokliwym rynku :) (no, może ryneczku...)
wtorek, 22 września 2015
Wieczór.
Herbata malinowa, Chopin, zachodzące słońce... niby nic porywającego. W powietrzu, chłodnym i rześkim czuć nadchodzącą jesień. Jakiś maleńka ptaszyna podobna do wróbla, ale jeszcze drobniejsza przysiadła na moment na poręczy balkonu i za chwilę czmychnęła, spłoszona czymś.
W niedzielę pojechałem przed siebie, żeby odkryć zupełnie obce mi - jak się okazało, bliskie okolice. Było bardzo przyjemnie :).
W niedzielę pojechałem przed siebie, żeby odkryć zupełnie obce mi - jak się okazało, bliskie okolice. Było bardzo przyjemnie :).
środa, 16 września 2015
środa, 9 września 2015
Przemilczane (ew. wyszeptane baaardzo cichutko...)
1. "Jestem od pana uzależniony jak od kawy"
2. "Pie.., badziewiasty parasol"
3. "Jestem zmęczony"
4. "Ku.., te tabletki mają czerwcowa datę... jak mógł mi je dać (lekarz)"
5. Nie pamiętam .. może to i dobrze ?
2. "Pie.., badziewiasty parasol"
3. "Jestem zmęczony"
4. "Ku.., te tabletki mają czerwcowa datę... jak mógł mi je dać (lekarz)"
5. Nie pamiętam .. może to i dobrze ?
piątek, 4 września 2015
A powroty bywają...
Powrót... a powroty bywają bardzo ciężkie i nieciekawe. Na samym początku stara śpiewka od której, za przeproszeniem rzy.. wymiotować się chce. A poza tym ? Poza tym piękna jesień nadchodzi :). Jazda na rowerze lasem i zmiany, zmiany, zmiany - jeszcze wczoraj całkowicie czarna leśna dróżka, dzień później pokryta już pomarańczowym dywanem drobnych liści.
wtorek, 1 września 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)


