Rozczarowania, rozczarowania, rozczarowania... i tylko chłodna, cicha i gwiaździsta noc pozostaje pewna na 100% i cholernie przez to bezpieczna (bo przewidywalna).
Poza tym - kilka dni do końca lipca, a więc już coraz bliżej półmetek i tak jakoś smutno się robi...
niedziela, 26 lipca 2015
środa, 15 lipca 2015
Wakacyjnie.
A w Koszarawie "czasem słońce, czasem deszcz" :) Mimo to nie zamieniłbym tej uroczej wiochy na żadne Bermudy, Hawaje czy inne Tunezje :D
niedziela, 12 lipca 2015
2400 g
Tyle straciłem przez tydzień :)... dlatego, że... ponieważ... iż... wróciłem do cotygodniowych "randek" z Panią Karoliną - podobno nie zmienia się krawca, więc dietetyka chyba też nie ;). Co po tygodniu oprócz straconej tkanki tłuszczowej ? Woda nadal się utrzymuje - zatem na najbliższy tydzień dieta arbuzowa, coraz mniejsze uczucie ssania w żołądku pomiędzy posiłkami i podobno twarz mi schudła ( wolałbym, żeby brzuch ale to już coś ;) ).
czwartek, 2 lipca 2015
dobrze znane ścieżki :)
Wracam pod opiekuńcze skrzydła Pani Karoliny - a to oznacza nic innego, jak pożegnanie z ciastkami, golonkami, mcdonaldami i różnymi takimi ;)
czwartek, 25 czerwca 2015
sobota, 20 czerwca 2015
czwartek, 18 czerwca 2015
Stary znajomy...
Znowu się sprawdził i poratował w potrzebie :). Nie widzieliśmy się ponad rok, a może nawet dłużej. Jako jedyny postawił właściwą diagnozę i cierpliwie wytłumaczył (nawet 3 razy) co i jak... no i antybiotyk tylko w ostateczności, bo... jak mawia Pan Doktor "z antybiotykami jest jak z zakładaniem gipsu - a ten zakłada się tylko na złamania, nie zwykłe stłuczenie" czy jakoś tak.. całkiem możliwe, że pokręciłem ;)
Odpoczywam sobie od świata półsennie.
Odpoczywam sobie od świata półsennie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)