wtorek, 3 maja 2011
niedziela, 1 maja 2011
Powrót do jednego wymiaru.
Znowu jestem i funkcjonuję tylko w jednym wymiarze. Wariacje na temat życia z ostatnich dwóch miesięcy zakończyły się ostatecznie. Chyba nie mam ochoty tego wszystkiego komentować - byłem zmęczony i zdecydowanie potrzeba mi chwilowego dystansu do całej sprawy. Pewnie za jakiś czas spojrzę na to wszystko raz jeszcze, z zupełnie innej perspektywy i wtedy zobaczymy. Tymczasem myślę nad jutrzejsza pogodą, trzeba w końcu skosić trawę... wrrr, nie znoszę tego :>
czwartek, 28 kwietnia 2011
niedziela, 24 kwietnia 2011
wtorek, 19 kwietnia 2011
...tak rzeczywiste.
Plamiąca wina na mojej poduszce
Krew na tarasach
Ciała w mojej szafie
Cienie z przeszłości...
Życie jest realne, prawdziwe
Tak rzeczywiste
(...)
Krew na tarasach
Ciała w mojej szafie
Cienie z przeszłości...
Życie jest realne, prawdziwe
Tak rzeczywiste
(...)
sobota, 16 kwietnia 2011
:) (life is a bitch... life is real, so real)
Tak... wiem, znowu Queen - ale po prostu zakochałem się w tym kawałku :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)





