poniedziałek, 22 marca 2010

To piękny dzień

To piękny dzień
Słońce świeci
Czuję się dobrze
I nikt tego nie przerwie, o tak...


To piękny dzień
Czuje się dobrze, czuję się w porządku
I nikt, nikt mnie nie powstrzyma
Mamo


Czasami jest mi tak smutno, cholernie smutno, źle
Ale nikt, zupełnie nikt tego nie zmieni
To beznadziejne - zupełnie beznadziejne nawet próbować...


Queen, lata 80-te

Mam prawo

Dziś wizyta, krótka pogadanka z panią doktor, której nie widziałem od lat. Po wszystkim - "niech pan spróbuje tej konsultacji, zawsze warto". Nie... warto było pani doktor dziesięć lat temu, kiedy ŚWIAT się zaczynał, kiedy warto było chłonąć każdy kolor każdej p0jedynczej molekuły... kiedy warto było walczyć o codzienność, normalność. Dziś przyzwyczaiłem się do tego całego gówna z wszystkimi jego minusami i plusami. To jak picie herbaty z ulubionego kubka - jest jedyny w swoim rodzaju, największy z pozostałych, nawet jeśli obity - czujesz spokój pijąc właśnie z niego. Czasami bywają momenty kiedy przestajemy już to wszystko ogarniać... po prostu nie jesteśmy w stanie.

niedziela, 21 marca 2010

Niedzielne popołudnie

Była wczesna godzina popołudniowa pewnej marcowej niedzieli. Marcin leżał leniwie na kanapie odpoczywając po niedawno spożytym obiedzie, a czas urozmaicał sobie rozmyślaniem nad sensem życia... Rozważał wszelkie "za" i "przeciw", głowił się nad niespodziankami losu, nad wydarzeniami dobrymi i tymi gorszymi. Zastanawiał się, dokąd wiodą wszelkie widoczne znaki - te na ziemi i niebie. Dumał tak, dumał... aż minęło magiczne piętnaście minut i zaczął się przygotowywać do wyjścia na popołudniową mszę.

niedziela, 14 marca 2010

W tamtych miejscach...




Deszcz


Mówią
Że nie wraca się
W to samo miejsce

Że wszystko ma sens
Trzeba się tylko spieszyć
By ważne rzeczy nie minęły nas

O krok

Że relacje ludzkie
Są tak oczywiste
Jak deszcz i słońce

Deszcz…

Nie zapomnę
Nie potrafię
Mimo tego co mówią

W tamtych miejscach
Chociaż minęły lata
Będę ja
Będziesz Ty

I nic nie będzie
Tak puste
Jak mówią

Więc nadal kreślę
Swoje znaki
Tak, jak tylko potrafię

Wiem że byliśmy
I coś trwa nadal
Wspomnienia

Wiem
Że wiem niewiele
I niech tak pozostanie

‘ 07. 06. 2009 r.

środa, 10 marca 2010

Tęskno za wiosną,

No i proszę... (chociaż nie powinno się zaczynać zdania od "no" ), pierwsza dekada marca za nami. Czas naprawdę pędzi moocno do przodu. Tylko nadal nie widać wiosny... nawet nie czuć jej w powietrzu, niestety. Wczesnym rankiem na trawie nadal pojawia się szron, mróz szczypie w dłonie i nos. Mimo, że śniegu już wizualnie brak - nadal czuć zimę... Tymczasem w sklepach dyskontowych pojawiła się typowo wiosenna oprawa - regały z nasionami, cebulkami kwiatów, sadzonkami, narzędziami ogrodniczymi. Az miło popatrzeć :) A tak poza tym... ( tak poza tym nie zaczyna się zdania od "a").

środa, 3 marca 2010

pieprzone zasady

Gdybym mógł cofnąć te feralne 24 godziny... Nie da się , i jak to mówią "mleko się rozlało"... Wszystko miało być w imię zasad, a tymczasem dałem sie wykorzystać, zresztą nie tylko ja chyba. Jest mi strasznie głupio, nie będę potrafił ukryć spojrzenia, dlatego chyba zwyczajnie powiem "przepraszam" Panie Marku...